niedziela, 9 listopada 2025

Dorastanie

Moje nastawienie do codziennych obowiązków zmieniło się w ciągu ostatnich lat.

Ktoś prosi mnie o wyniesienie ogromnej ilości śmieci w dżdżysty, zimny sobotni wieczór.

20 lat temu... myślę:

"Aleeee dlaczego ja? Nie chcę mi się. A poza tym chyba złapałam katar. Jutro. Albo niech ktoś inny wyniesie."

Wczoraj:

"Jestem niesamowicie szczęśliwa i wdzięczna, że mąż zajmuje się małymi dziećmi, a ja mogę wyjść z domu sama i w spokoju powyrzucać śmieci. Lekki katar? Nie szkodzi. Z wdzięczności i radości wyrzucę jeszcze dwa śmieci, które znalazłam na trawniku po drodze."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Popularne posty