czwartek, 22 stycznia 2026

Postanowienia i Życzenia 2026

Cześć Wszystkim,


Dzisiaj pragnę podzielić się z Wami moimi postanowieniami i życzeniami na 2026 rok.


Postanowienie 2026:

Moim postanowieniem na 2026 jest dbanie o uczestnictwo w coniedzielnej Mszy Świętej z całą rodziną.


Życzenie 2026:

Moim życzeniem na 2026 jest doświadczanie wielu kryzysów i frustracji, ponieważ one sprawiają, że mogę się rozwijać i uczyć radzić sobie w sytuacjach przekraczających moją strefę komfortu.


Podziel się Twoimi postanowieniami i życzeniami  na 2026 - jestem bardzo ciekawa.

niedziela, 11 stycznia 2026

List na chrzest

Kochany Bogusiu,

Jeszcze przed poczęciem, wybraliśmy dla Ciebie imię Bogusław. 

Twoja obecność jest dla nas dużo radością. Miło jest patrzeć, jak się rozwijasz, uczysz i dorastasz.

Dziś w Kościele Dzień Chrztu Pańskiego i dziś odbędzie się Twój Chrzest - jako znak przyjęcia Cię do Kościoła Rzymskokatolickiego.

Tą decyzję podejmujemy, kierując się dobrem i miłością.


Dzisiejsze 1. czytanie to fragment z Księgi Izajasza (Iz 42)

Oto mój Sługa, którego podtrzymuję.

Wybrany mój, w którym mam upodobanie.

Sprawiłem, że Duch mój na Nim spoczął;

On przyniesie narodom Prawo.

Nie będzie wołał ni podnosił głosu,

nie da słyszeć krzyku swego na dworze.

Nie złamie trzciny nadłamanej,

nie zagasi knotka o nikłym płomyku.

On niezachwianie przyniesie Prawo.

Nie zniechęci się ani nie załamie,

aż utrwali Prawo na ziemi,

a Jego pouczenia wyczekują wyspy.

(...)


Ten fragment mnie wzrusza. Taki jest Bóg - łagodny i wytrwały. Pragnę być jak On.

wtorek, 6 stycznia 2026

Dieta z ciekawości

Cześć Wam.

Nadal szukam sposobu na zrzucenie nadwagi. 🥰 Ostatnio wymyśliłam dietę, którą nazwałam "Dieta z ciekawości". Wymyśliłam ją przed świętami, i schudłam ok 1.5 kg. Co jest rewelacyjnym wynikiem, bo zostało mi... niecałe 6kg nadwagi (po trzecim porodzie było aż 17,5kg nadwagi, więc powoli krok w tył, dwa kroki w przód itd).

Kiedy próbuję się odchudzać i myślę sobie "Nie mogę już nic jeść do kolacji", w mojej głowie rodzi się bunt, konflikt. W rezultacie ciągle myślę o jedzeniu i zjadam za dużo. Mam potem poczucie winy. Mózg absolutnie nie chcę, aby ciało było głodne.

Zmieniłam taktykę. Włączam ciekawość. Myślę więc sobie: "Ciekawe, co się stanie, jak nie zjem nic do kolacji..."

Potem pojawia się chęć sięgnięcia po coś do jedzenia. Myślę sobie: "Ciekawe, co się stanie, jak nie zjem.". Mózg jest ciekawy. 🥰

A co się dzieję, jak nie zjem? 

🥰 Czasami jestem bardzo głodna i jednak zjadam ten podwieczorek. (To też jest sukces, bo zjadam posiłek później, niż normalnie, a więc potem np. wystarczy mi mniejsza kolacja - jest ujemny bilans kaloryczny).

🥰 A bardzo często nie dzieję się nic. Zajmuję się czymś innym i zapominam o jedzeniu aż do kolacji. Mały sukces.

Myślę, że ciało, które ma zapasy tłuszczu, jest w stanie zaakceptować niewielki ujemny bilans kaloryczny, np - 300 kcal/ dziennie. Przy takim bilansie traci się ponad 1kg miesięcznie (ok. 15 kg rocznie).

Trzymajcie kciuki! Polecam spróbować włączyć CIEKAWOŚĆ.🥰

Popularne posty